top of page

Zasługujemy na miłość

Zdjęcie autora: M.
M.
24 maj 2019
2 minut(y) czytania

Mówią, że nie potrzeba powodu by kogoś pokochać. Że się kogoś po prostu kocha i już. Coś w tym jest. Przeważnie kochamy nie za coś a pomimo czegoś. W przeciwnym razie to byłaby transakcja. A miłość po prostu jest... dzieje się... czasem nawet w pojedynkę. Nie można od niej wymagać... ona daje tyle i ma w sobie tyle magii, ile sami w nią włożymy. Daje sama z siebie... nie pod presją otoczenia czy presją, którą sami na siebie nakładamy "bo coś trzeba" albo "coś wypada". Miłość potrzebuje cierpliwości by sama stała się cierpliwa. Potrzebuje szczerości, by była szczera. Potrzebuje ciepła i poczucia bezpieczeństwa by wzrastać, wszystkiemu wierząc. To wszystko trzeba spokojnie i systematycznie w niej składować, a ona to otuli swym wnętrzem, które wyłożone jest nadzieją. Na nic są plany i oczekiwania wrzucane do niej z pominięciem tego co powyżej - utoną w nadziei, która będzie miała smak goryczy, nie mając się na czym oprzeć... na czym budować.

Miłość jest silna i w tej sile potrafi być przerażająca. Bronimy się przed nią, jednocześnie jej pragnąc najbardziej. Można się w niej zgubić... zatracić swoje "ja" na rzecz "my". Wystarczy jednak zaakceptować ją jako silnego partnera, który owszem ma moc by nas zniszczyć, ale tego nie zrobi... za to całą tę siłę nakieruje na obronę przed zazdrością, samotnością, gniewem... Będzie tarczą pomiędzy nami a światem. Tyle ile damy się poznać i pokochać, tyle poznamy i pokochamy. Odkrycie przed drugim człowiekiem siebie - nie tylko z tej uśmiechniętej strony, ale i z tej słabej... lękliwej... wrażliwej - przeraża. Opuszczamy gardę, licząc się z ciosem. Nie ma nic piękniejszego jednak jak moment, w którym druga osoba nie wykorzystuje tej chwili by pozbawić Cię prawa do obrony, a staje u Twego boku w imię zasady we against the world. Pewne rzeczy łatwiej pokonać we dwójkę, a inne po prostu przyjemniej. To nie znaczy, że zawsze trzeba trzymać się za rękę, ale by dać schronienie drugiej osobie w naszym sercu... w naszych myślach.

Zawsze dziwiło mnie dlaczego to miłość a nie nadzieja jest tą największą. Przecież można mieć nadzieję na miłość. Jednak teraz już wiem, że taka nadzieja wypływa z miłości do nas samych. Chcemy być szczęśliwi, kochani, bezpieczni. Miłość zatem jest wszędzie... w każdym z nas... mówi do nas... dba o nas, choć bywa zagłuszana (mniej lub bardziej), ale jest. Dla niektórych może być to wolą walki, podniesienia się czy przetrwania, ale tak naprawdę to jest to właśnie miłość. Nie wiem czemu tak trudno przyznać, że kochamy siebie. Chyba nawet łatwiej przychodzi nam wyznać miłość komuś innemu niż nam samym.

A przecież zasługujemy na miłość.

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
Dobra mina do złej gry...

Ile razy zdarza się robić dobrą minę do złej gry? Ile razy przechodzimy nad czymś do porządku dziennego, mimo że wciąż nas to boli? Czy...

 
 
 
Gdy wszelkie słońce zagaśnie...

Gdy osoba, Ci najbliższa rani Cię do granic możliwości, okazuje się że granice te potrafią się poszerzać...ale okazuje się również, że...

 
 
 

Komentarze


© 2023 by Ryan Fields. Proudly created with Wix.com

  • Facebook - Black Circle
  • Twitter - Black Circle
bottom of page